Rewolucja maskowana śmiechem

Na śmierć prezydenta Kaczyńskiego   Prawdę mając na ustach, a kłamstwo w kieszeni, będąc zgodni ze stadem, z rozumem w konflikcie, dzisiaj lekko pobledli i trochę stropieni, jeśli chcecie coś zrobić, to przynajmniej milczcie!   Nie potrzeba łez waszych, komplementów spóźnionych Waszej czerni, powagi, szkoda słów, nie ma co, dzisiaj chcemy zapomnieć wszystkie wasze androny, wasze żarty i kpiny, wylewane przez szkło.   Bo pamięta poeta, zapamięta też naród wasze jady sączone, bez ustanku dzień w...
[pozostało do przeczytania 95% tekstu]
Dostęp do artykułów: