Hitchcock, Trump, Cruz i inni

Dodano: 15/03/2016 - Nr 11 z 16 marca 2016

Widziane z Brukseli \ Ryszard Czarnecki

To nie jest tylko konfrontacja: republikanie (symbolizowani przez słonia) kontra demokraci (symbolizowani przez osła), lecz twarda rozgrywka w ramach jednej formacji politycznej Fascynują mnie amerykańskie kampanie wyborcze i prawyborcze. Profesjonalizm, gigantyczne koszty, brutalna (sic!) walka, świetni oratorzy, dziesiątki tysięcy ludzi całkowicie bezinteresownie zaangażowanych po stronie poszczególnych kandydatów i naprawdę przeżywających politykę. To najdroższa kampania na świecie (ciekawostka: w jakim państwie wydaje się najwięcej pieniędzy na wybory poza USA? Niespodzianka: na... Ukrainie!). Tylko na same ogłoszenia w telewizji Donald Trump przed prawyborami Partii Republikańskiej na Florydzie wydał 2 mln dolarów. Podkreślam: tylko jeden stan i tylko prawybory. A że brutalna, poczułem to po raz kolejny, będąc w ostatnim czasie w Waszyngtonie. Na coroczną konferencję republikańskich konserwatystów nie przyjechał Donald Trump, choć korzysta z każdej okazji, żeby
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze