Wyklęci po raz pierwszy na wielkim ekranie

Dodano: 15/03/2016 - Nr 11 z 16 marca 2016

FILM \ „Czy wojsko tutaj będzie kiedyś polskie?”

„Cześć i chwała bohaterom!”, „Precz z komuną!” – takie okrzyki rozległy się w warszawskim Multikinie w wypełnionej po brzegi sali po seansie „Historii Roja”. To chyba najlepsza recenzja obrazu i widoczny znak, że dzięki niemu stało się coś, co może umknąć krytykom piszącym o tym, jak oni by ten film zrobili, gdyby zrobili… Ten rok w polskim kinie upłynie pod znakiem kilku długo oczekiwanych premier, podejmujących tematy, które jeszcze kilka lat temu wydawały się tabu. 15 kwietnia do kina trafia „Smoleńsk” Antoniego Krauzego, a Wojciech Smarzowski kończy „Wołyń”. Na razie, po sześciu latach, w kinach pojawił się film Jerzego Zalewskiego „Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać”. Nie tylko długo oczekiwany, lecz także wspierany przez oddolne, społeczne akcje. Fragmenty „Historii Roja”, pokazywane w całej Polsce jeszcze przed premierą, żyły swoim życiem. Stowarzyszenia historyczne, kibice, kombatanci organizowali zbiórki pieniędzy na jego dokończenie. „Rój” miał być
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze