USA: za kogo trzymać kciuki?

Ze względów geopolitycznych będzie lepiej dla Polski, jeśli wygra przewidywalna i sceptyczna wobec Moskwy Hillary Clinton niż znacznie mniej przewidywalny i żenująco naiwno-bezradny wobec Putina miliarder-republikanin

Donald Trump pod jednym względem przypomina Prawo i Sprawiedliwość: i amerykański polityk, i polska partia pokazują, jak przebija się szklany sufit. I nam, i jemu wróżono, że poza pewną skalę poparcia nie wyjdziemy. Dla partii Jarosława Kaczyńskiego było to początkowo 20 proc. (!), potem 25 proc., później media skoncentrowały się na 30 proc., aby wreszcie zapewniać, że nie będziemy w stanie zrobić z nikim koalicji.
Trump – wróg politycznej
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: