Człowiek jak dobry znak

Dodano: 16/02/2016 - Nr 7 z 17 lutego 2016

WSPOMNIENIE \ Zbigniew Romaszewski (1940–2014)

Dlaczego dbamy o pamięć o zmarłych? W wymiarze prywatnym i rodzinnym – ze względu na miłość do tych, którzy odeszli. I dlatego, że arcyludzka jest chęć zachowania własnych korzeni, pielęgnowania ich zarówno w świecie materialnym, jak i w pamięci. W życiu społecznym i narodowym również potrzeba troski o ciągłość tego, co dobre. Zło i niepamięć rozpleniają się łatwo – dobro i pamięć wymagają pewnej pracy. Potrzebujemy tych, którzy są znakami i drogowskazami, oraz pamięci o ludziach tej miary co zmarły przed dwoma laty senator Zbigniew Romaszewski Najpierw wyimek z biografii za Encyklopedią Solidarności: „Zbigniew Romaszewski, ur. 2 I 1940 r. w Warszawie, zm. 13 II 2014 r. tamże. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, Wydz. Fizyki (1964), w 1980 doktorat. (…) W 1967 r. współinicjator akcji zbierania podpisów pracowników naukowych w obronie Adama Michnika zawieszonego w prawach studenta na Uniwersytecie Warszawskim. Od 1976 r. współpracownik Komitetu Obrony Robotników,
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze