Ludzie myślą, że jesteśmy cyborgami

Wejścia do pustego poddonieckiego hangaru pilnuje pluszowy kucyk z hełmem na głowie. – Czołgiści to taka zmechanizowana kawaleria – śmieje się dwudziestokilkuletni szatyn o orlim nosie. To Sołdatow, dowódca stacjonującego tu plutonu. – Zostawiliśmy konika, bo wcześniej mieszkały tu zwierzęta. Ot, taką rezydencję nam dali w zamian za rok walki za ojczyznę

Zrujnowany budynek, z którego został tylko szkielet, przed wojną faktycznie był farmą. Teraz jest pozycją, gdzie od dziewięciu miesięcy stacjonuje oddział 93. Brygady Zmechanizowanej. Jeden z tych, które wcześniej walczyły w obronie donieckiego lotniska. Ci żołnierze doczekali się już w świadomości Ukraińców
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: