Prawda o Smoleńsku przeorze Polskę

Okoniem \ Katarzyna Gójska-Hejke

Zgodnie z zapowiedziami ministra Antoniego Macierewicza już niebawem rozpocznie się badanie przyczyn tragedii z 10 kwietnia 2010 r. Po raz pierwszy powstała instytucja państwa polskiego zainteresowana poznaniem prawdy. Nieoceniony zespół parlamentarny nie miał tak silnego umocowania, a przede wszystkim z przyczyn oczywistych był pozbawiony dostępu do mnóstwa dowodów. Komisja kierowana przez inż. Wacława Berczyńskiego jeszcze nie zdążyła na dobre rozpocząć swojej misji, a już stała się obiektem niewybrednych ataków mediów, po uszy zanurzonych w kłamstwie smoleńskim. Gdyby sprawa nie dotyczyła śmierci niemal stu osób i żywotnego interesu Rzeczypospolitej, mogłaby być tematem niejednego dowcipu. Mamy oto niezwykłą sytuację: media, które każdego dnia krzyczą o wolności słowa i swobodzie wypowiedzi, dostają amoku, gdy pojawia się szansa na ustalenie prawdy o śmierci polskiej delegacji. Jakby sama próba powrotu do wyjaśnienia tego dramatu była zbrodnią. Jak to jest, że w
     
40%
pozostało do przeczytania: 60%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze