Małopolska górami stoi

Tatry, Beskidy, Pieniny – małopolskie pasma górskie z licznymi uzdrowiskami na turystycznych trasach. Zwiedzający zjedzą oscypek i bundz, popłyną Dunajcem i zobaczą ściany w kopalni soli w Wieliczce i Bochni.

Małopolski krajobraz to przede wszystkim góry. Wapienne Pieniny, których pasmo można przejść w dwa dni, a z Trzech Koron, najwyższego szczytu gór, w słoneczny dzień, turysta zobaczy nie tylko Beskidy, ale najwyższe pasmo w Polsce – Tatry. Na wytrwałych czeka nie lada gratka – przełom Dunajca. To unikatowy w skali światowej szlak turystyczny. Od Sromowców Niżnych do Szczawnicy, na odcinku 18 km, płynie się na rzecznych tratwach. Szczególnie jesienią i wczesną zimą wzgórza mienią się wszystkimi barwami czerwieni, zieleni i żółci. Przygoda na Dunajcu trwa ponad 2 godziny, wśród rwącej rzeki, ostrych zakoli i wysokich na ponad 300 m skał górskich.
Na końcu podróży trzeba odpocząć w Krościenku lub Szczawnicy przy kubeczku mineralnej wody. Bije tu od niemal 200 lat aż osiem źródeł wody leczniczej.
Po półgodzinnej wycieczce samochodem trafimy do legendarnej średniowiecznej warowni w Niedzicy i ruin gotyckiego zamku z XIV w. w Czorsztynie. W murach tego pierwszego kręcono serial „Janosik” i film dla młodzieży „Wakacje z duchami”. Tuż po wojnie odnaleziono tajemnicze kipu, węzełkowy zapis pisma dalekich Inków z Ameryki Południowej. Ponoć zapisano w nim informacje na temat rzekomego skarbu. Legenda mówi, że na zamku przebywali Inkowie uciekający przed hiszpańskimi prześladowaniami, którzy zostawili na tych terenach skarb.
Kilkaset lat temu stoły małopolskie uginały się od różnego rodzaju mięsiw. Do najbardziej znanych dań regionalnych należą zupy: żurek i barszcz czerwony po krakowsku oraz sułkowicka krzonówka. To kwaśna i ostra zupa na bazie serwatki z pokrojoną wędliną, mięsem i jajkami na twardo. W większości miejscowości można kupić sery, takie jak oscypek, bundz, bryndzę, miody spadziowe oraz kiełbasę lisiecką. Do...
[pozostało do przeczytania 37% tekstu]
Dostęp do artykułów: