Jak Bieńkowska odkryła „odpowiedzialność polityczną”

Dodano: 19/01/2016

Okoniem \ Katarzyna Gójska-Hejke

Była wicepremier rządu Donalda Tuska poparła agresywne działania Komisji Europejskiej wobec Polski. Mogła postąpić inaczej, wziąć pod uwagę interes swojej ojczyzny, która nie tylko wyniosła ją do dzisiejszych godności, ale i umożliwiła powiększenie stanu posiadania. Pani Bieńkowska uznała najpewniej, że nie warto kierować się sentymentami – interes Polski, dobro ojczyzny, obrona jej imienia – w końcu nimi już majątku nie powiększy i nie ustawi się dzięki nim na kolejnej intratnej unijnej posadzie. Ale przy okazji współudziału w szkalowaniu Polski była wicepremier i ulubienica Tuska dokonała niewyobrażalnego odkrycia. Zarejestrowała istnienie zjawska o nazwie „odpowiedzialność polityczna” i podzieliła się tym z opinią publiczną. Po antypolskiej decyzji Komisji Europejskiej Elżbieta Bieńkowska ogłosiła: „My jako KE ponosimy prawną i polityczną odpowiedzialność i mamy zobowiązanie przypominania każdemu europejskiemu rządowi, kiedy wartości wyrażone w traktatach i
     
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze