Pierwszy oskarżony w aferze wyborczej

Romuald D., wicedyrektor Krajowego Biura Wyborczego ds. informatycznych, został oskarżony przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie o niedopełnienie obowiązków służbowych. To właśnie D. rekomendował Państwowej Komisji Wyborczej użycie niewydolnego systemu informatycznego, który doprowadził do trwającego wiele tygodni chaosu związanego z rezultatami wyborów samorządowych w 2014 r.

System przygotowany przez firmę Nabino dla Państwowej Komisji Wyborczej – i rekomendowany przez Romualda D. – spowodował w 2014 r. chaos i dymisję wszystkich członków PKW. Był on dziecinnie łatwy do zaatakowania przez hakerów, a testy przeprowadzone niedługo przed wyborami wykazały bardzo poważne luki w jego działaniu. System miał też błędy, które całkowicie podważały zaufanie do prawidłowości procesu wyborczego, np. po przeliczeniu głosów w wyborach na prezydenta Szczecina wydrukował jako zwycięzcę kandydata, którego... w ogóle nie było w tym okręgu na karcie głosowania (na wydruku z systemu jako zwycięzca wyborów na prezydenta Szczecina widniał niejaki Krzysztof Woźniak, wójt gminy Kobylanka). 
Wiele miesięcy po wyborach na stronie internetowej pkw.gov.pl znajdowały się kompletne bzdury. Np. w liczącym ponad 5 mln mieszkańców województwie mazowieckim – według informacji zawartych na portalu PKW (wybory2014.pkw.gov.pl/pl/wyniki/wojewodztwo/view/14) – żaden z komitetów wyborczych (od PO poprzez PiS po Twój Ruch) nie uzyskał ani jednego głosu. Z kolei po kliknięciu w podstronę, na której mają być podane wyniki wyborów samorządowych w Warszawie, pojawiał się napis „Nie odnaleziono strony. Przejdź do strony głównej”.
Były żołnierz testuje system wyborczy
D. zaczynał karierę w PRL-u. Według CV zamieszczonego na jednym z portali studiował w stanie wojennym na Wojskowej Akademii Technicznej, a w latach 1986–1990 był programistą w Dowództwie Warszawskiego Okręgu Wojskowego, mającym na koncie „wiele zgłoszeń racjonalizatorskich”. Jak pisał „Wprost”,...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: