Cztery dekady Mocy!

C.S. Lewis pisał, że ludzie doznawali większego pocieszenia za sprawą bajek, w które nie wierzyli, niż religii, które wyznawali. Saga Lucasa jest taką bajką, rozegraną w sferze artystycznej, duchowej, politycznej, technologicznej.

W latach 70. i 80. kolejne odsłony „Gwiezdnych…” nadawały na jednej fali z Janem Pawłem II i Reaganem. Film wylansował metafizyczne pojęcie Mocy, zrewolucjonizował filmową SF, czyniąc ją syntezą kosmonautyki, baśni, filmu wojennego, samurajskiego, płaszcza i szpady, horroru. Nawet po „2001: Odysei kosmicznej” był to przełom. U nas film urzekł mistrzów wizualnej SF – Zdzisława Beksińskiego bawił, Tomek Bagiński mówi, że zaczął się jako
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: