Polska to dla Rosji twardy orzech do zgryzienia

Polska, w przeciwieństwie do swoich  sąsiadów, ma wagę, ma perspektywę historyczną. W kraju panuje powszechna zgoda co do kwestii bezpieczeństwa, zgoda co do potrzeby stawiania silnego oporu rosyjskim interesom w regionie. Dlatego Rosja stara się odizolować Polskę od sąsiadów, od UE, od NATO - z Wessem Mitchellem, dyrektorem Centrum Analiz Polityki Europejskiej (CEPA), doradcą kandydatów Partii Republikańskiej na stanowisko prezydenta USA, rozmawia Olga Alehno

Czym zajmuje się CEPA?
Centrum Analiz Polityki Europejskiej powstało w 2005 r., kiedy większość amerykańskich ośrodków analitycznych wycofywało się z badań nad krajami Europy Środkowo-Wschodniej. Zakładano, że państwa tego regionu, którymi Amerykanie pierwotnie zainteresowali się w okresie zimnej wojny, utraciły znaczenie po wejściu do struktur zachodnich, tj. NATO i UE. I że członkostwo w UE i Sojuszu Północnoatlantyckim ostatecznie rozwiąże wszystkie problemy krajów regionu. Cała uwaga amerykańskich analityków została więc przekierowana na inne, uważane wówczas za najbardziej problematyczne, regiony świata, czyli Bliski Wschód i Azję.
Moja przygoda z CEPA zaczęła się od spotkania z aktualnym prezesem ośrodka Larrym Hirschem. Obaj byliśmy studentami i interesowaliśmy się państwami byłego bloku wschodniego.  On kwestiami gospodarczymi, ja – geopolitycznymi. Zaczęliśmy od żywiołowych dyskusji, a skończyliśmy na utworzeniu think tanku.

W dniach 7–8 grudnia wiceprezydent USA Joe Biden odwiedził Kijów. Obiecał Ukraińcom pomoc w wysokości 190 mln dol., m.in. na walkę z korupcją, reformę systemu finansowego. Stwierdził, że „Stany Zjednoczone nigdy nie uznają okupacji Krymu”. Czy to adekwatna odpowiedź Białego Domu na potrzeby Ukrainy?
Wizyta wiceprezydenta USA, jego fizyczna obecność w ukraińskiej stolicy, wyrażenie werbalnego wsparcia dla Kijowa są pomocne. Ale to jeszcze za mało. Nadal brakuje dwóch rzeczy. Po pierwsze,...
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: