Koniec podziału na faworytów i salon odrzuconych

WYWIAD

Przez minione ćwierć wieku kwestionowaliśmy naszą tożsamość, próbowaliśmy ją przeistoczyć bądź porzucić. Trochę jak nastolatek, który buntuje się przeciwko rodzicom i ich anachronicznemu, jego zdaniem, światu. Jednak w miarę jak osiąga dojrzałość, z reguły powraca do korzeni, docenia odziedziczony spadek, adaptuje go do własnych potrzeb. Myślę, że odrodzona po totalitarnych doświadczeniach XX w. Polska wkracza właśnie w tę fazę mądrej dojrzałości - z wiceminister kultury Wandą Zwinogrodzką rozmawia Magdalena Piejko Niektórzy młodzi twórcy mówią dziś, iż mają nadzieję, że podczas przełożenia wajchy do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego wpadnie trochę świeżego powietrza, czyli znajdzie się miejsce dla tych, którzy wcześniej byli pomijani. Co Pani by im odpowiedziała? Że jednym z naszych priorytetów jest bardziej sprawiedliwy podział dóbr kultury w aspekcie regionalnym i społecznym. Dotyczy to także programów ministra, z których dotowane są rozmaite
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze