Nikt ci tu tego nie powie

Dodano: 24/11/2015 - Nr 47 z 25 listopada 2015

ZAMACHY \ Reportaż z Paryża, który próbuje się przebudzić

„Śmieję się, aby nie umrzeć, arszenik jest dobry dla Ciebie” – mówi tkacz Guignol. To legendarna postać z francuskiego teatru lalek, wyrażająca sprzeciw wobec niesprawiedliwości, która dotyka zwykłych ludzi. Guignol z piosenki popularnej w tych dniach wśród młodych Francuzów chowa swoją twarz, bo nie akceptuje postawy miłości wobec wyznawczyń Mahometa, które „strzelają z Koranu jak z gry” Od tygodnia prawdziwym centrum Paryża stał się położony niedaleko zaatakowanych przez Państwo Islamskie dzielnic plac Republiki. Tutaj, przy pomniku ukazującym najświętszą dla każdego Francuza trójcę – wolność, równość i braterstwo – mimo trwającego stanu wyjątkowego wciąż gromadzą się tłumy paryżan. Trudno rozmawia się ze starszymi Francuzami, którzy przychodzą na plac Republiki. Reagują bardzo podobnie. Często powtarzają, rozkładając ręce: – To polityka, co my możemy zrobić, nic już nie da się zrobić, oni żyją wśród nas… I ucinają rozmowę, zanim zaczniemy rozmawiać, a po złożeniu
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze