Azjatyckie rozczarowanie Putina

Miał być potężny sojusz zdolny rzucić wyzwanie Ameryce. Miały być miliardy dolarów pompowanych w rosyjską gospodarkę. Miał być wielki rynek zbytu dla ropy i gazu, alternatywa dla kierunku europejskiego. Propaganda i dobre chęci nigdy jednak nie wygrają z gospodarczymi mechanizmami. Wystarczyło spowolnienie w Chinach i globalny spadek cen ropy, a oś Moskwa–Pekin nie wygląda już jak atrakcyjne młode małżeństwo z perspektywami

„Jestem przekonany, że wzrost ekonomiczny Chin nie jest zagrożeniem, lecz wyzwaniem, które niesie ze sobą kolosalny potencjał dla współpracy biznesowej; jest szansą, by skierować chiński wiatr w żagle naszej gospodarki” – tak w lutym 2012 r.
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: