Dziewczyna w ogniu

Maciej Parowski \ Film

Poznaliśmy Emily Blunt jako zahukaną i ładną karierowiczkę w „Diabeł ubiera się u Prady”, na jej tle rozkwitało piękno nieugiętej Anne Hathaway. Ale w ciągu paru lat wyrosła Emily na heroinę kina akcji, nie tracąc uroku. W „Połowie szczęścia w Jemenie” opętała kostycznego ichtiologa (McGregor), we „Władcach umysłów” idącego w górę senatora (Dammon). A w klasycznych ekranizacjach SF „Na skraju jutra” i „Looper – w pętli czasu” decydowała o losach świata, też z giwerą w dłoniach.  W „Sicario” jest twardą agentką FBI, Kate Macer, wojującą z porywaczami na granicy USA i Meksyku. Po jednej przerażającej akcji sięga po nią CIA, angażując dziewczynę do dziwnej roboty. Chodzi o walkę z narkotykowymi gangami. Enigmatycznymi mentorami i towarzyszami broni Kate będą agent Matt (Brolin) i konsultant Alejandro (Del Toro). Obaj znakomicie zagrani – jakoś szaleni, perwersyjni, nonszalanccy, amoralni, pozbawieni złudzeń.  Pierwsza wspólna akcja to wywiezienie z Meksyku z miasta
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze