Japońska rzeź delfinów

Japonia \ Jak się sprzeciwić okrutnej tradycji

W maju br. japońskie oceanaria, w tym jedno z największych na świecie na Okinawie, zapowiedziały, że nie będą kupować delfinów pochodzących z polowań  u wybrzeży japońskiej zatoki Taiji.  Decyzja ta odebrana została bardzo pozytywnie przez społeczność międzynarodową, ale nie wystarczy ona, aby powstrzymać okrutną rzeź, do jakiej dochodzi w jednej z zatok Kraju Kwitnącej Wiśni Co roku od września do marca w południowo-wschodniej Japonii, niedaleko miasteczka Taiji w prefekturze Wakayama, rozpoczyna się sezon polowań na delfiny. Lokalni rybacy przy pomocy specjalnych narzędzi tworzą tzw. kurtynę szumu i zapędzają setki delfinów do małej zatoki, a następnie odcinają im drogę powrotną przy pomocy sieci rozciągniętych u ujścia zatoki. Część delfinów zostaje wyselekcjonowana do życia w niewoli w oceanariach na całym świecie. Cena za sprzedaną sztukę może tu dojść nawet  do 150 tys. dolarów. Większość ssaków zostaje jednak zagoniona na płytką wodę i tu zabijana przy użyciu
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze