Ostrzał

Opisywałem Państwu w poprzednim felietonie nieprawdopodobny ostrzał naszych mediów, jaki odbywa się w tej chwili. Sądy nagle się zaktywizowały i skazują nas jak wściekłe. To, co wyrabiają urzędy skarbowe, ZUS-y i banki, mam nadzieję, stanie się w przyszłości przedmiotem obrad jakiejś komisji śledczej, a już na pewno prokuratury. Wszystko można by uznać za przypadek, gdyby nie to, że tych przypadków nagle zrobiły się dziesiątki. Chwilę później nastąpił atak na prezydenta. Przy okazji zamknięto byłego męża Marty Kaczyńskiej. Nie zamierzam  tu bronić  Marcina D., ale też uważam, że odkrycie jego win kilka tygodni przed wyborami nie jest przypadkiem.  Zawsze to trochę ochlapie Lecha Kaczyńskiego, a przy okazji jego ucznia i następcę Andrzeja Dudę. Obóz rządzący zachowuje się według klasycznego schematu wojennego: najpierw odcinamy łączność (atak na media), potem paraliżujemy dowódców (atak na Andrzeja Dudę), w końcu centralne uderzenie. Myślę, że takie uderzenie jest
     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze