Naprzeciw dziesięciu armii dyszących żądzą grabieży i mordów

Rok 1920 \ Warszawska klęska bolszewików

Niektórzy historycy twierdzą, że po zagarnięciu władzy Lenin i Trocki, naśladując dawnych carów, rozpoczęli „zbieranie ziem”. Jest to prawda – ale niecała. Istotą rewolucji październikowej było połączenie wielkoruskiego szowinizmu z programem rewolucji światowej. Szowinizm ów okazał się niezwykle przydatny i stanowił szlachetniejsze alibi dla zwykłego rozboju Agresję bolszewicy rozpoczęli natychmiast po upadku Niemiec w listopadzie 1918 r. Za symboliczną datę można uznać 15 listopada 1918 r. – tego dnia Zachodni Rejon Obrony został przemianowany na Armię Zachodnią. Oddziały tej armii rozpoczęły marsz w kierunku Polski, zajmując Mińsk, Lidę i Wilno. Pułki sowieckie ścierały się początkowo tylko z polską samoobroną, do czasu jakoś im szło, potem dopiero zderzyły się z formowanymi w pędzie do wolności oddziałami regularnego Wojska Polskiego – i zaczęło iść gorzej. 14 lutego 1919 r. oddział kpt. Piotra Mienickiego (z legendarnego pułku braci Dąmbrowskich) wyzwolił
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze