Serce wpisane w dom, czyli wileńskie hospicjum

POMOC CHORYM \ Dzieło siostry Michaeli

Gdy patrzymy na panoramę Wilna z Góry Trzykrzyskiej, po lewej stronie widać charakterystyczną kopułę kościoła Wizytek, a obok strzeliste wieże kościoła Augustianów. Mało kto wie, że pomiędzy tymi ruinami znalazło swoje miejsce pierwsze i jak na razie jedyne na Litwie hospicjum. Dniem inaugurującym jego istnienia był Światowy Dzień Chorego w 2009 r., ale sam pomysł zrodził się kilka lat wcześniej W 2005 r. metropolita wileński ks. kardynał Audrys Juozas Backis zafascynował się ideą ruchu hospicyjnego i odczuł jego brak na ziemi wileńskiej. Rozpoczęły się rozmowy trójstronne na linii kuria – premier Litwy – mer Wilna, aby sprowadzić ten ruch na Litwę. Przedstawiciele kurii nawiązali korespondencję z siostrą Michaelą Rak, która mówi: – Pan Bóg tak sprawił, że przez 20 lat mego życia zakonnego, mając na nazwisko Rak, służę właśnie ludziom chorym na raka. Siostra Michaela stworzyła od podstaw, a później prowadziła hospicjum w Gorzowie Wielkopolskim. Miała więc i potrzebne
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze