Wyklęci potrzebują swojego Cmentarza Orląt

Żołnierze Antykomunistycznego Podziemia od kilkudziesięciu lat czekają na godny pochówek. Ostatnie ćwierć wieku to przecież czas tzw. wolnej Polski. Gdy na kwaterze „Ł” na warszawskich Powązkach Wojskowych rozpoczynały się prace poszukiwawcze Niezłomnych, w które włączyły się setki wolontariuszy, nikt pewnie nie podejrzewał, iż władze RP, widząc to ogromne poruszenie społeczne, i tym razem – w ważnej dla budowania tożsamości narodowej sprawie – potraktują obywateli tak, jak traktowały ich instytucje PRL. Czyli z buta.

Prezydent Komorowski przygotował ustawę dającą duże szanse rodzinom pogrzebanych na Powązkach ubeków na zablokowanie dalszych prac ekshumacyjnych, szef ROPWiM bez konsultacji społecznych, bez wsłuchania się w głos rodzin łączkowych, rozpoczął właśnie budowę jakiegoś upamiętnienia na kwaterze „Ł”. Nie przejmuje się protestami, tym, że działając butnie i arogancko, psuje piękną, patriotyczną i – co najważniejsze – jednoczącą społeczeństwo atmosferę. Panu Andrzejowi Kunertowi – gdyby nie uciekał przed mediami – można by zadać proste pytanie: z jakich powodów działa tak, że wywołuje protesty rodzin tych, których rzekomo chce upamiętnić? Przecież w jego własnym interesie jest unikanie konfliktów. W gruncie rzeczy są dwie możliwe odpowiedzi. Albo pan przewodniczący ROPWiM jest człowiekiem wyjątkowo miałkiego charakteru, niezdolnym do zrozumienia roli, jaką niestety mu powierzono, albo nie jest zainteresowany upamiętnieniem Żołnierzy Wyklętych. I jeśli prawdziwa jest wersja numer dwa, to Kunert rzeczywiście jest konsekwentny. Odcinając się od rodzin łączkowych, nieuwzględniając ich postulatów, buduje konflikt wokół sprawy, która jak mało co mogła jednoczyć Polaków. Owszem, Niezłomni zostaną jakoś upamiętnieni na Powązkach, ale nie będzie to nic szczególnego. Ich mauzoleum będzie miało taką rangę jak grób towarzysza Bieruta. Ale czy o to chodziło? II Rzeczpospolita nagrodziła swych obrońców przecudnym i monumentalnym cmentarzem...
[pozostało do przeczytania 28% tekstu]
Dostęp do artykułów: