Gdyby nie Ursus i Radom jadłbyś chleb z marmoladą

Wyciąganych z tłumu i aresztowanych z miejsca okładano pałkami, a następnie stosowano wobec nich tzw. ścieżki zdrowia, przepędzając przez długi szpaler bijących ich milicjantów. Bito podczas przesłuchań i poza nimi. Cele w komisariatach pękały w szwach, ludzie spali na podłogach, pozbawieni wody, żywości i pomocy lekarskiej mimo ciężkiego niekiedy pobicia

25 czerwca 1976 r. Polskę ogarnęły masowe protesty robotnicze. Była to odpowiedź załóg robotniczych na podwyżki cen żywności, ogłoszone wieczorem poprzedniego dnia z trybuny sejmowej przez premiera Piotra Jaroszewicza. Według oficjalnej wersji miały to być propozycje do konsultacji ze społeczeństwem. Ludzie jednak dobrze wiedzieli, że jest to tylko propagandowa hucpa, gdyż nowe cenniki zostały już wydrukowane i rozwożono je milicyjnymi konwojami do poszczególnych województw.
Podwyżki na 110 procent
Szerzące się w społeczeństwie pogłoski o planowanej podwyżce cen znalazły pośrednie potwierdzenie w przeprowadzonej przez władze kwietniowej podwyżce płac w Ludowym Wojsku Polskim, Służbie Bezpieczeństwa oraz Milicji Obywatelskiej. Na wieść o tym przed sklepami zaczęły tworzyć się długie kolejki – ludzie wykupywali towary żywnościowe, kasze, mąkę, cukier i w ogóle wszystko, co dało się zdobyć w komunistycznej gospodarce niedoborów. Obowiązywała wszak gospodarka planowo-rozdzielcza, a władze centralne inwestowały przede wszystkim w kapitałochłonne gałęzie gospodarki, czyli w huty i kopalnie. 
Ogłoszona w sejmie przez premiera skala podwyżek przeszła wszelkie oczekiwania. Była to podwyżka cen dużo bardziej uciążliwa dla społeczeństwa niż ta z grudnia 1970 r., po której bunt robotników Wybrzeża odsunął od władzy Władysława Gomułkę i jego ekipę. W grudniu 1970 r. mięso podrożało przeciętnie o 17 proc., według propozycji Jaroszewicza miało podrożeć średnio o 69 proc. Ceny lepszych gatunków mięsa miały wzrosnąć nawet o 110 proc., masło i sery żółte o 60 proc., a cukier o 90 proc...
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: