O wolną Gruzję

24 maja zmarł nagle nasz przyjaciel, śp. Wiktor Domuchowski – wybitny bojownik o niepodległość Gruzji.
 
Choć ród Domuchowskich wywodzi się z polskiego szlacheckiego zaścianka koło Smoleńska, to Wiktor przyszedł na świat (4 lutego 1948 r.) w drugim co do wielkości mieście Gruzji – Kutaisi, gdzie stacjonowała jednostka jego ojca Piotra Domuchowskiego. Tam Wiktor chodził do rosyjskojęzycznej szkoły podstawowej. Szkołę średnią – również rosyjską – ukończył natomiast w porcie Batumi, dokąd przenieśli się jego rodzice. W 1966 r. zaczął studia na wydziale fizyki Uniwersytetu w Tbilisi. Później służył w wojsku sowieckim na terenie NRD. Po zakończeniu służby wojskowej w 1973 r. wrócił do Tbilisi i jako fizyk podjął pracę w Instytucie Hutnictwa Akademii Nauk Gruzji. Tam przepracował 18 lat. W kwietniu 1978 r. jego Instytut wziął udział w wielkiej zwycięskiej walce młodzieży gruzińskiej w obronie swojego języka. Chodziło o zachowanie konstytucyjnego  zapisu o gruzińskim jako języku urzędowym na terytorium Gruzińskiej Republiki Sowieckiej, który to zapis władze sowieckie zamierzały usunąć, torując w ten sposób drogę do rusyfikacji Gruzji i całego Kaukazu. Opór w Gruzji był tak potężny, że władze moskiewskie wycofały się, na wszelki wypadek zachowując również status urzędowy języków ormiańskiego i azerskiego.

Z saperkami na młodych

W 1983 r. – już po śmierci tow. Leonida Brieżniewa – grupa młodych Gruzinów chciała porwać samolot, by uciec nim na Zachód. Próbę udaremniono, zabijając dwóch zamachowców, pozostałych dwóch skazano na karę śmierci wraz z niewinnym księdzem prawosławnym. Wówczas w Gruzji rozwinął się szeroki ruch w obronie życia tych oskarżonych i Wiktor Domuchowski czynnie włączył się do tej walki. Mimo społecznych protestów skazańców rozstrzelano w 1984 r., ukrywając ten fakt przed rodzinami i opinią publiczną. Stało się tak m.in. z winy ówczesnego I sekretarza KC KP Gruzji Eduarda Szewardnadzego. Prawda wyszła na...
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: