Ludzie czują się opuszczeni przez państwo

Wywiad \ z Beatą Szydło rozmawia Samuel Pereira

Pani premier próbuje mnie traktować tak, jak na początku kampanii prezydenckiej Platforma Obywatelska traktowała Andrzeja Dudę. Zostawiam to jednak ocenie wyborców, nie przejmuję się tym. Bardzo lubię bezpośrednie spotkania, szczególnie w niewielkich miejscowościach – tam czuję się najlepiej, przypomina mi to trochę rodzinne stronyJest Pani już oficjalnie kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na premiera. Jak będzie wyglądać Pani relacja z Jarosławem Kaczyńskim w wypadku wygranej w jesiennych wyborach i objęcia stanowiska szefowej rządu? On będzie strategiem, Pani taktykiem? Przede wszystkim musimy wygrać. To jest dzisiaj najważniejsze zadanie, jakie przed nami stoi. Jarosław Kaczyński postawił sprawę jasno, powiedział uczciwie, że jeżeli wygramy – ja będę kandydatem na premiera. Jest to dla mnie ogromna satysfakcja, ale również odpowiedzialność i wielkie wyzwanie. W tej chwili wszyscy w Prawie i Sprawiedliwości mamy świadomość, że droga do zwycięstwa
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze