24 czerwca 2015

Janusz Rewiński mówi dziś na naszych łamach, że Beata Szydło wybiła przeciwnikom zęby, zaczynając swoje przemówienie od słów „Wyszło Szydło z worka”. Bo teraz głupio żartować im z jej nazwiska. Ale ja nie mam takich oporów i rozważałem, by na naszej okładce umieścić dziś tytuł „Kopacz zadźgana Szydłem”. Niestety, redaktor naczelny był akurat trzeźwy i się nie zgodził. Z kolei inny kolega redakcyjny swój sprzeciw uzasadnił następująco: „Tu nie trzeba gadać, tu trzeba dźgać”.

A propos wybijania zębów, nowy minister zdrowia o nazwisku Zembala ogłosił: „Pamiętam, że jestem plombą i się tego nie wstydzę”. Minister o nazwisku pisanym z błędem ortograficznym, prawie jakby wymyślił je
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: