Testament prawdy

Ludzie IV RP \ „Janusz Kurtyka w mediach. Rzeczpospolita wolnych ludzi” – książka o prezesie IPN

Najtrudniejsze dyskusje tamtych lat dotyczyły wydarzeń takich jak II wojna czy Powstanie Warszawskie, a także uwikłań politycznych i moralnych kolejnych prezydentów RP: Jaruzelskiego, Wałęsy, Kwaśniewskiego. To była najtrudniejsza część pracy Janusza Kurtyki – pracy w żywej, wciąż obolałej pamięci Polaków Przeczuwając, że na promocji książki „Janusz Kurtyka w mediach. Rzeczpospolita wolnych ludzi” będzie tłoczno, przyszedłem do sali IPN nieco wcześniej. Spotkanie, które następnie się odbyło, pod wieloma względami okazało się niezwykłe. By odtworzyć nastrój tego wieczoru, dodać trzeba, że o Januszu Kurtyce mówiono, jakby wciąż kierował Instytutem Pamięci Narodowej, jakby był pośród nas. I to nie tylko dawni współpracownicy używali słowa „jest”, a nie „był”. To udzieliło się także kilku przypadkowym dyskutantom spoza instytutu. Nawet jeżeli ten i ów nie słyszał o jego śmierci – słyszał o jego działalności. Non omnis moriar – te słowa mają wartość ponadczasową, ale
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze