Strach i pogarda

Przyznać trzeba, że źródło obecnej władzy politycznej, w odróżnieniu od rządów kompartii, ma demokratyczną legitymację. Ona właśnie powoduje zasadniczą różnicę w motywacji psychologicznej propagandystów peerelowskich i postokrągłostołowych. O ile w przypadku komunistów zaczynem kłamstwa był strach, o tyle u współczesnych piewców spokoju, rozwagi i układnych stosunków z naszymi wielkimi sąsiadami do lęku dochodzi jeszcze wywiedziona właśnie z demokratycznego mandatu obecnej ekipy głęboka pogarda...
[pozostało do przeczytania 42% tekstu]
Dostęp do artykułów: