Zabierz babci radio

PJN złożyło nawet w Sejmie stosowny projekt obezwładnienia Radia Maryja. To ma być tak: jeżeli radio to, posiadające status nadawcy społecznego, nie zróżnicuje programu i nie zagwarantuje bezstronności przekazu oraz pluralizmu, należy odebrać mu ten status i kazać płacić za koncesję. Jakieś 7 mln złotych plus odsetki. Znając obiektywizm radia i telewizji publicznej, proponuję pani Kluzik-Rostkowskiej rozszerzyć projekt ustawy o te publiczne, czyli społeczne nadajniki. No, może nie teraz, bo do przekaźników publicznych jeszcze zapraszają aktywistki i aktywistów PJN. Ale jak przestaną i zaczną krytykować, bo jak wiadomo łaska pańska na pstrym koniu jedzie, dalej z nową ustawą. Można tak w nieskończoność, pytanie tylko, czy podobne inicjatywy poprawią notowania PJN wśród wnuczków.

Mam pomysł. Zamiast prywatyzować Radio Maryja, niech sprywatyzuje się raczej Polska Jest Najważniejsza, która używa mało społecznych metod dla zdobywania popularności. Nie wykazuje się ani obiektywizmem, ani bezstronnością przekazu, ani tym bardziej pluralizmem. Rządzi nią prywatny interes jej posłów, którzy, jeśli nie powrócą po wyborach do Sejmu, będą musieli poszukać sobie innego zajęcia. Pani Joanna może np. zostać instruktorką jazdy konnej dla panienek z dobrych, liberalnych, ma się rozumieć, domów. Ale nie wszyscy potrafią dosiąść konia.
[pozostało do przeczytania -1% tekstu]
Dostęp do artykułów: