Sensacyjne zwycięstwo Andrzeja Dudy

Tego nie przewidywał żaden z sondaży. Andrzej Duda pokonał Bronisława Komorowskiego w pierwszej turze wyborów. Nie pomogły lizusowskie wywiady z urzędującym prezydentem w głównych mediach i pomijanie brawurowych wystąpień jego głównego kontrkandydata. Nastroje we wszystkich sztabach PO i pozostałych partii establishmentu były minorowe

– Przed nami bardzo trudne dwa tygodnie ciężkiej pracy. Proszę was o wsparcie. Bez niego nie mam szans. Potrzebujemy zwycięstwa, ale musimy je wypracować – mówił Andrzej Duda po ogłoszeniu wyników sondażu late poll IPSOS. Tymczasem w sztabach kandydatów partii establishmentu nastroje były zupełnie inne.
Apatia i zmęczenie w sztabie PO
Stadion Narodowy, wieczór wyborczy starającego się o reelekcję prezydenta Bronisława Komorowskiego. Dochodzi godz. 20, po sali niemrawo snują się dziennikarze. Politycy schodzą się nieco później, niewiele wejść wywołuje poruszenie mediów. Do tych, którzy wzbudzili zainteresowanie, zalicza się m.in. były minister kultury, a obecnie europoseł Bogdan Zdrojewski. Najwięcej uwagi udało się skupić jednak Grzegorzowi Schetynie, który na salę wtargnął z szerokim uśmiechem, pokręcił się chwilę, po czym praktycznie uciekł przed kamerami jednej z telewizji. Szef sztabu Komorowskiego, poseł Robert Tyszkiewicz, wita się z kilkoma dziennikarzami, większość czasu spędza jednak, prowadząc rozmowy telefoniczne.
Poza tym emocji brak. Można odnieść wrażenie, że apatia wynika ze zmęczenia, którego nie ożywiają nawet licznie obecni młodzi działacze.
Europoseł Dariusz Rosati pogrąża się w cichej rozmowie z byłym wicepremierem Jackiem Rostowskim. Obecni są także Michał Boni, Julia Pitera oraz minister administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki. Pytam tego ostatniego, czy będzie druga tura. – Jeśli będzie, to jesteśmy na nią przygotowani. Przy takiej liczbie kandydatów trudno wygrać w pierwszej turze – stwierdza.
Wreszcie przybywa prezydent z małżonką. Wkrótce potem...
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: