Walka buldogów pod dywanem

Nagła dymisja p.o. szefowej GDDKiA Ewy Tomali-Boruckiej w sytuacji, gdy sondaże najczęściej pokazują stosunkowo niskie poparcie dla rządzących, osłabia wizerunek władzy. Co istotne, niemal łączy się ona w czasie z podaniem się do dymisji prezesa PKP PLK. Wciąż nie wiadomo, kto pokieruje instytucjami, które rozdysponują w najbliższych latach kwoty przekraczające łącznie 100 mld zł przeznaczone na rozbudowę i modernizację największych dróg i szlaków kolejowych

Dymisja byłej p.o. Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad ma ciąg dalszy. W związku z nią bowiem Ministerstwo Infrastruktury, jak informowały media, złożyło zawiadomienie do ABW (prawdopodobnie chodzi, według doniesień prasowych, o poważne nieprawidłowości w GDDKiA). Jak zaznaczył w odpowiedzi na pytania „GP” rzecznik prasowy ABW ppłk Maciej Karczyński: „Po analizie tego dokumentu ABW przekazała go do Prokuratury Okręgowej w Warszawie celem podjęcia dalszych decyzji”.
34 mld euro + 94 mld zł na polskie drogi
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad jest od lat największym zamawiającym w przetargach publicznych w naszym kraju. Jak podaje w swoim raporcie za ub.r., w ciągu ostatniej dekady wydała na inwestycje drogowe około 34 mld euro. Za tę kwotę przybyło w kraju około 2000 km autostrad i dróg ekspresowych, a łącznie z nowymi drogami krajowymi – około 3400 km. 
To nie wszystko. Według projektu nowego Programu Budowy Dróg Krajowych (PBDK) na lata 2014–2020 (z rozliczeniem do 2023 r.) planowane jest kosztem 94 mld zł (z tego niemal połowa ma pochodzić ze środków UE) wybudowanie 2227,9 km nowych dróg krajowych: 71,5 km autostrad, 1790,3 km dróg ekspresowych oraz 35 obwodnic o długości 366,1 km, w tym 84,4 km na parametrach drogi ekspresowej. 
Co istotne, instytucja obracająca tak znaczącymi środkami nie miała w ostatnich latach stabilnego kierownictwa. Jak powiedział nam poseł Jerzy Polaczek, były minister transportu, ostatni konkurs na stanowisko...
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: