Etyka jest jedna Jak niepodległość

Pamięć \ Patrząc w przeszłość, nie zapominajmy o przyszłości

Wyolbrzymianie żałosnych „sankcji” Zachodu to fałsz proporcji mający nas przekonać, że wystrzały w powietrze wyrządziły niebywałe szkody; zagłuszanie ukraińskiego wołania o pomoc krzykami o Wołyniu – to dziś dywersja, rozrywanie sojuszu, który może być zbawienny dla przyszłości tej części Europy. Mówienie, iż tylko brak broni i manifestowanie słabości – gestem psa – nas ocali, to podstęp ułatwiający wrogom zmasakrowanie nas bez strat własnych „Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, / Zapomnij o mnie”. Więc próbujemy pamiętać – choć pamięć to straszna, niezborna i często niesprawiedliwa. Nasza historia przypomina koszmar senny.  Czechosłowacja. Wymordowani jeńcy ze Stonawy  Południe kraju, mała, beskidzka miejscowość Stonawa. Dziś tuż poza granicami Polski. Historycznie należała przez wieki do Księstwa Cieszyńskiego, geograficznie – do krainy zwanej Zaolziem. Według austriackiego spisu w 1900 r. po polsku mówiło w Stonawie 3081 osób (98, 3 proc.), po niemiecku – 29
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze