Patos i śmieszność

Dodano: 31/03/2015

Z bliska \ Jan Pospieszalski

Interwencja policji przed gmachem Parlamentu Europejskiego wobec obrońców życia z Polski pokazuje, ile warte są deklaracje europejskich elit o tolerancji i poszanowaniu wolności słowa. W poniedziałek w Wielkim Tygodniu na pl. Luksemburskim w Brukseli grupa wolontariuszy Fundacji Pro-prawo do życia wraz z eurodeputowanym Kongresu Nowej Prawicy Michałem Marusikiem rozwinęła banery obrazujące skutki aborcji. Na miejscu szybko pojawiła się policja, która przy użyciu siły zmusiła pikietujących do zwinięcia transparentów i odprowadziła demonstrantów z Polski na dworzec. W trakcie burzliwej dyskusji z policją okazało się, że Polakom nie wolno eksponować treści zamieszczonych na banerach antyaborcyjnych. Otrzymali też wyraźny nakaz zwinięcia polskiej flagi jako „elementu stanowiącego prowokację”. Brutalne potraktowanie pokojowej pikiety przez siły porządkowe tuż pod okiem eurodeputowanych nie wywołało oburzenia pięknoduchów, wolnościowców i aktywistów broniących praw
     
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze