Czas płonących pochodni

Dodano: 18/03/2015 - Nr 11 z 18 marca 2015

Przeciw totalitaryzmowi \ Pamięci ofiar samospaleń

Natychmiast po pogrzebie władze komunistyczne rozpoczęły walkę z legendą. Zerwano tabliczki z napisem plac Palacha, z cmentarza zaczęto przeganiać ludzi odwiedzających jego grób, w lipcu 1970 r. usunięto z niego płytę. W październiku 1973 r. zmuszono rodzinę do „dobrowolnej zgody” na ekshumację ciała Poemat o Janie Palachu powstał niedługo po wierszu „Za naszą wolność i waszą”. Jan Palach dokonał samospalenia 16 stycznia 1969 r. Wolna Europa poinformowała o tym 17 stycznia, nie podając nazwiska ofiary ani szczegółów dramatu, nie padło jeszcze słowo śmierć. Jednak w głosie spikera zabrzmiało coś takiego, co kazało nam samym dopowiedzieć ten wyraz. Po wyłączeniu radia pojechałem na uniwersytet, już w tramwaju zacząłem pisać. Bałem się, że ulecą mi jakieś ważne słowa – notowałem je na biletach. Po powrocie z zajęć do akademika przepisałem wiersz na czysto, kilkakrotnie przerabiając tytuł. Pierwszy, który mi się narzucił – „Żywa pochodnia” – wydał mi się zbyt
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze