Zagrożeniem nie jest UPA lecz upadek Ukrainy

Dodano: 11/03/2015 - Nr 10 z 11 marca 2015

POLSKA–UKRAINA \ III RP wobec kryzysu na Wschodzie

Polskie relacje z Ukrainą przypominają gordyjski węzeł. Z jednej strony milczenie, rozbieżność stanowisk i ignorująco-zachowawcza postawa polskich władz, skutkujące izolacją naszego kraju. Z drugiej – świadome unikanie przez Ukrainę dyskusji na temat wołyńskiego ludobójstwa. Wszystko ku uciesze Rosji, żywotnie zainteresowanej wbijaniem klina między oba kraje Od ponad miesiąca jeżdżę po Polsce w ramach promocji „Krwi i Ziemi”. Kilkanaście miast i miasteczek, spotkania w salach wypełnionymi po brzegi i takich, gdzie przychodzi po kilka osób. Dzięki uprzejmości klubów „Gazety Polskiej” oraz innych organizacji patriotycznych mam okazję spotykać się z ludźmi najbardziej zainteresowanymi tym, co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Polacy chcą dowiedzieć się, czym jest konflikt ukraińsko-rosyjski, skąd wziął się Majdan, kim są i jak myślą Ukraińcy. Pytają o Mariupol i Charków. Dowiadują się o klęsce w Iłowiajsku, odpuszczeniu przez armię ukraińską arcyważnego ze względów
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze