Zagrożeniem nie jest UPA lecz upadek Ukrainy

Polskie relacje z Ukrainą przypominają gordyjski węzeł. Z jednej strony milczenie, rozbieżność stanowisk i ignorująco-zachowawcza postawa polskich władz, skutkujące izolacją naszego kraju. Z drugiej – świadome unikanie przez Ukrainę dyskusji na temat wołyńskiego ludobójstwa. Wszystko ku uciesze Rosji, żywotnie zainteresowanej wbijaniem klina między oba kraje

Od ponad miesiąca jeżdżę po Polsce w ramach promocji „Krwi i Ziemi”. Kilkanaście miast i miasteczek, spotkania w salach wypełnionymi po brzegi i takich, gdzie przychodzi po kilka osób. Dzięki uprzejmości klubów „Gazety Polskiej” oraz innych organizacji patriotycznych mam okazję spotykać się z ludźmi
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: