Niemiecki biznes marzy, by znaleźć się w łóżku z Putinem

Na Ukrainie dzieje się tak wiele i w takim tempie, że wystarczy iskra, by doszło do eksplozji. I taka eksplozja jest zawsze możliwa, nie można jej wykluczyć. Proszę sobie wyobrazić, co by się mogło stać, gdyby np. samolot rządowy z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie rozbił się w Smoleńsku nie w kwietniu 2010 r., lecz w kwietniu 2014 r. W tych okolicznościach wydarzenie to mogłoby być taką właśnie iskrą - Z Jürgenem Rothem, najsłynniejszym dziennikarzem śledczym Niemiec, znawcą Rosji i...
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: