11 lutego 2015

Prorządowe media ogłosiły, że w Jastrzębiu w górniczych protestach uczestniczyli pseudokibice. Jako kibic oraz dziennikarz znający oba środowiska stwierdzam – po wnikliwej analizie filmików z wydarzeń – iż żadnych pseudokibiców tam nie zauważyłem. Za to pseudodziennikarzy zgromadziło się całkiem sporo.

Zabawna była relacja reportera wiodącej stacji, który nadawał na żywo z Jastrzębia. Kiedy tłum zaczął skandować pod jego adresem „Przestań kłamać!”, grzecznie zrealizował ten postulat. W jedyny możliwy dla siebie sposób. Mianowicie zakończył relację.

Po konwencji Andrzeja Dudy media pochyliły się z troską nad finansami PiS, wyrażając obawę, że opozycyjna partia musiała wydać na imprezę około pół miliona złotych. Zauważę tylko, że jeśli tak było, to suma ta była czternaście razy niższa od tej, jaką rząd Tuska wydał na 1-minutowy filmik „10 lat świetlnych”, sławiący członkostwo Polski w UE, a przy okazji (przypadkiem) niebywałe sukcesy rządu. Przypomnijmy, że pokazany on został w telewizorniach przed wyborami do Parlamentu UE i kosztował około 7 milionów. I to nie z pieniędzy partyjnych, a publicznych. Wychodzi na to, że media kochają PiS jako jedyną partię niepodległościową i chcą jej za wszelką cenę bronić przed bankructwem. Natomiast cały motłoch, na czele z lemingami, mają gdzieś. Niech sobie bankrutuje. 

Fakty TVN pokazały parę sekund z występu Natalii Niemen w czasie konwencji, a konkretnie moment, gdy wydaje ona z siebie dziwne krzykliwe dźwięki (jak niegdyś jej ojciec). Objaśnienia widzom, kto to taki i co robi na scenie, nie było. Przekaz jasny: Duda sprowadził na konwencję opętaną i wyganiał z niej złego ducha.

A propos Natalii Niemen. Gdy czytam młodszym znajomym cytaty z komunistycznej prasy z końcówki lat 60. na temat muzyki rockowej, a w szczególności Czesława Niemena, nie wierzą i podejrzewają, że to moja satyryczna twórczość. Ważną rolę w nagonce na Niemena odgrywały listy do redakcji.  ...
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: