Patrząc w prawo

Wśród setek ocen analiz i podsumowań dotyczących minionego roku daje się zauważyć stosunkowo mało tekstów poświęconych opozycji. Tak jakby na Platformie – awans Tuska, wywyższenie Kopacz, sfałszowane wybory (przy walnym współudziale PSL-u) – kończyła się polska polityka.

Tymczasem poza obozem rządowym działy się rzeczy ważne, które niewątpliwie rzutować będą na wydarzenia roku bieżącego, a zapewne i następnych. Nie doczekał się komentarzy cichutki uwiąd lewicy Leszka Millera, która nieuchronnie dąży do strefy stanów dennych, mimo że rozpad Ruchu Palikota (uwieńczony exodusem grupy posłów do będącego na fali PSL) powinien dawać jakieś szanse. Nic z tego,
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: