Szaleństwo czy realizm

Wygląda na to, że wyborczy skandal zostanie rozmyty. Poczucie gigantycznego przekrętu, jakie od 16 listopada towarzyszy wielu Polakom, neutralizowane jest przez rządzących, „autorytety” i media III RP. Ponieważ wyniku wyborów racjonalnie nie da się wytłumaczyć, więc spece od propagandy zrezygnowali z prób argumentowania zgodnego ze zdrowym rozsądkiem. Narrację podpowiedzieli Bronisław Komorowski i Ewa Kopacz. Prezydent zarzucił oponentom „szaleństwo”, a pani premier „herezje”. Obóz władzy nie podjął poważnych prób odpowiedzi na pytania, co się stało 16 listopada. Gdzie w procedurze wyłaniania władz wynik został tak skrajnie zdeformowany? Co to oznacza dla polskiej demokracji? Zamiast
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: