Skazana za wiarę w Chrystusa

Pakistan \ W obronie Asii Bibi

W obronie Pakistanki skazanej na śmierć za rzekome bluźnierstwo występują organizacje międzynarodowe, osoby prywatne i niektórzy politycy. Mniejsze zainteresowanie przejawiają przedstawiciele rządów państw. Czy Asię Bibi uda się uratować?  45-letnia Asia Bibi pochodzi z wioski Ittanwali w Pakistanie. Jest matką pięciorga dzieci. Wyznaje katolicyzm, podczas gdy większość mieszkańców okolicy to muzułmanie. Wprawdzie nie potrafi czytać, jednak w jej domu leży schowana pod materacem Biblia. W czerwcu 2009 r. doszło do sprzeczki między Asią a jej sąsiadami. Jak wynika z relacji rodziny i adwokatów skazanej, podczas pracy w polu napiła się ona wody z pobliskiej studni. Kobiety z Ittanwali uznały, że ujęcie zostało skalane, skoro korzystała z niego chrześcijanka. Stwierdziły, że Asia Bibi musi przejść na islam, aby studnia znowu stała się czysta.  – Jezus Chrystus umarł za moje grzechy i za grzechy świata. A co zrobił Mahomet dla ludzi? – odpowiedziała Asia. Kilka dni
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze