Kampania czy defensywa

Patrząc na spotkania organizowane przez środowiska patriotyczne (często przez kluby „Gazety Polskiej”), widać, że przynajmniej ich uczestnicy nie dają się nabrać na rządową propagandę w najistotniejszych kwestiach – od tragedii smoleńskiej, poprzez aferę taśmową czy ocenę siedmioletnich rządów PO–PSL. Powszechna jest  świadomość, że warunkiem poprawy sytuacji jest zmiana władzy. Jeśli poważnie traktować sondaże, podobna postawa charakteryzuje co najmniej jedną trzecią Polaków. Skąd zatem, trzy tygodnie przed wyborami samorządowymi, taka atmosfera letargu? Największa partia opozycyjna przekonująca wyborców, że idzie po władzę, w tej kampani wypada defensywnie. Kandydaci na listach do
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: