Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Przekaż TERAZ » x

Zabić wolność słowa, czyli o cenzorskim fachu

Dodano: 09/01/2024 - Nr 2 z 10 stycznia 2024

W PRL-u urząd cenzorski mieścił się na ulicy Mysiej, stąd też stwierdzenie, iż coś zostało nakazane przez „Mysią”, było dla każdego tak jasnym komunikatem, jak podczas wojny powiedzenie „dostał się na Szucha”. Pracownicy cenzury szkoleni byli między innymi w różnych metodach nacisku na wydawców czy redaktorów prasy, tak by to oni sami wykonywali cenzorską robotę. Cenzorzy komunistyczni mieli z czego czerpać – z sięgającej wieku XIX tradycji cenzury państw zaborczych.

Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk oficjalnie powstał w roku 1946. Tak naprawdę jednak cenzura, czyli jedno z zasadniczych narzędzi propagandy i trzymania narodu polskiego „za pysk” przez Sowietów i ich polskich towarzyszy, rozpoczęła swe działanie już rok wcześniej.

Granice dopuszczalnej krytyki

Znowu, jak za czasów zaborów, ten, kto trzymał władzę, chciał utrzymać również na wodzy przekaz informacyjny – zadanie, które niegdyś wykonywali urzędnicy rosyjscy, austriaccy czy

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze