Klucz do Smoleńska

Można na różne sposoby interpretować powody, dla których Sikorski opowiedział o „niemoralnej propozycji Putina” w sprawie rozbioru Ukrainy.

Być może tak poniosła go hucpa i pragnienie wysunięcia się na front „najodważniejszych rusofobów”. Jednak jego świadoma niedyskrecja zadziałała jak bumerang, godząc w niego jako ministra spraw zagranicznych, a jeszcze bardziej w premiera, który w tej sprawie czujnie nabrał wody w usta.
Sam Radek zrozumiał to poniewczasie, zaczął kręcić, mataczyć, wycofywać się i zasłaniać niepamięcią jak podrzędny aferzysta na ławie oskarżonych, na której póki co posadził się sam.
Pragnąc podkreślić imperialistyczne ciągoty
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: