Kontynuacja usłużnej polityki wobec Niemiec

Zgodnie z przewidywaniami, premier Ewa Kopacz podczas spotkania z kanclerz Niemiec
9 października nie poruszyła żadnych drażliwych kwestii w relacjach polsko-niemieckich. Sprawa dyskryminowania Polaków w Niemczech została przez nią przemilczana. Polonia pozostaje osamotniona na polu walki o prawa osób z polskimi paszportami mieszkającymi w Niemczech


Zgodnie z prognozami „Gazety Polskiej Codziennie”, która zapowiadała spotkanie szefowych rządu obu państw, kwestie łamania przez stronę niemiecką ustaleń traktatu o dobrym sąsiedztwie z 1991 r., odmawiania Polonii statusu mniejszości w Niemczech czy  odszkodowań dla Polski za zniszczenia wojenne nawet nie przemknęły w rozmowie Ewy Kopacz z Angelą Merkel.
Osamotnieni i zbywani
Następczyni Donalda Tuska po wspomnianym spotkaniu na pytanie dziennikarzy, czy w rozmowach pojawił się problem niemieckich reparacji wojennych dla Polski za zniszczenia z okresu II wojny światowej, stwierdziła tylko:  – Tego rodzaju tematy niewątpliwie poruszane będą lub były na spotkaniach międzyrządowych. My dopiero zaplanowaliśmy takie spotkanie.
 – Jeśli mowa o takim spotkaniu, premier Kopacz powinna najpierw wysłuchać, co mają do powiedzenia przedstawiciele Polonii ze Związku Polaków w Niemczech – komentuje tę wypowiedź reprezentujący prawnie Polaków w Niemczech mec. Stefan Hambura. 
– Rząd premiera Tuska nie był zainteresowany, by rozwiązać trudne problemy Polaków w Niemczech. A kiedy mielibyśmy je rozwiązać jak nie teraz, skoro słyszymy, że polsko-niemieckie relacje są podobno obecnie bardzo dobre – dodaje mec. Hambura. 
Opozycja parlamentarna zawraca uwagę, że problemy Polonii za granicą, w tym licznej społeczność Polaków w Niemczech, są na razie zbywane przez nowy gabinet władzy.
– Pani premier przy wygłaszaniu exposé w parlamencie pominęła całkowicie problemy Polonii, mimo iż dopytywałam ją o to z mównicy sejmowej – zauważyła poseł PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk....
[pozostało do przeczytania 36% tekstu]
Dostęp do artykułów: