Grzechot kości, płytkie oddechy

Początek jesieni na południu Polski. Słońce słabnie, wiatr goni liście luźnymi teraz alejami miasteczka, które opuścili turyści. Do miejscowego kina przy głównej ulicy, w którym wyświetlają przebój sprzed lat „Wielki błękit”, nie dotarła jeszcze fala z Gdyni. Tam film o profesorze Relidze bierze wszystko, Krzystek daje mocną opowieść o ruskich w Legnicy, a ojciec i syn Stuhrowie szczują „Obywatelem”. Na krańcu wspomnianej mieściny jest jeszcze multipleks, gdzie można obejrzeć „Sin City 2” o damulce wartej grzechu oraz „Lucy” i „Miasto 44”… Nie mam wyboru, zaliczyłem wcześniej te filmy, a „Jako w piekle, tak i na ziemi” – tytuł braci Dowdle – daje szansę na odrobinę krzepiącej
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: