Hitler przez „ch”

Dodano: 10/09/2014 - Nr 37 z 10 września 2014

Ludzie XX-lecia międzywojennego \ Niezwykły bukinista

Przez kilka dekad uczniowie z kieleckiego Gimnazjum im. Mikołaja Reja (z czasem Stefana Żeromskiego) zaopatrywali się u Icka antykwariusza w podręczniki, bryki, ściągi, a nierzadko także w stare zeszyty z cenną zawartością, zwłaszcza dla świeżych adeptów edukacji. Na pomoc sympatycznego Żyda mogli też liczyć w mniej naukowych sytuacjach. Handlarz przyjmował od swoich szkolnych klientów przedmioty pod zastaw, prowadził transakcje bezgotówkowe  Wielokrotnie ratował skórę nieśmierdzącej groszem sztubackiej braci. Jej dobroczyńca dożyłby końca swoich dni jako skromny antykwariusz Icek, gdyby nie zaskakujące rotacje personalne na scenie politycznej międzywojennych Niemiec. Sensacyjne nazwisko „W ciągu długich lat (...) nikomu nie przychodziło na myśl dociekać brzmienia nazwiska Icka. Rozeszła się przecież pogłoska, że jest bardzo sensacyjne. Idąc kiedyś ulicą, natknąłem się na Icka. Przywitawszy kupca, wręczyłem mu paczkę papierosów i spytałem: – Jak się pan Icek właściwie
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze