Aaaaaby ustawę przepchnąć

„My dzisiaj wysłaliśmy czy wczoraj, bo nie mogliśmy dłużej już jakoś oficjalnie, a wysłaliśmy ze 30–40, dużo… – Dobra, ok. – …żeby na razie zdjąć z porządku, żeby doprowadzić do (…) konsultacji, a wtedy dorzucimy te różne jeszcze inne” – tak lobbysta Piotr Wawrzynowicz rozmawiał z wiceministrem środowiska Stanisławem Gawłowskim. Co i do jakiej ustawy chcieli „dorzucić”? Nie wiemy, choć organa władzy mają obowiązek składania informacji o działaniach, jakie podejmowali wobec nich lobbyści. Czy praca lobbystów polega na spotkaniach podobnych do tego z restauracji Sowa & Przyjaciele? Nie tylko

Jedni lobbyści zapewniają, że nie biorą spraw niezgodnych ze swoim światopoglądem. Inni nie kryją, że przyjęliby każde zlecenie. Na sejmowych korytarzach wyróżniają się czerwonymi plakietkami. Wielu jednak nie pojawia się na Wiejskiej, bo to nie wizyty w parlamencie są najskuteczniejszą metodą wpływania na polityków.
Na liście lobbystów zarejestrowanych w sejmie, czyli mających prawo wejścia do niego, jest 27 osób. Na liście senackiej 22. W wykazie Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, w którym powinny się znaleźć wszystkie osoby wykonujące ten zawód – 310. Dla porównania: w unijnym rejestrze przejrzystości, do którego zgłaszają się wszyscy zainteresowani kształtem prawa, w tym np. związki zawodowe czy grupy wyznaniowe, można znaleźć około 18 tys. podmiotów. Z kolei w Stanach Zjednoczonych pracuje ponad 35 tys. lobbystów. Firmy oferujące klientom usługę lobbingu to zwykle agencje PR lub kancelarie adwokackie. Jedni z polskich lobbystów to byli politycy, inni są prawnikami, zdarzają się też dawni piarowcy i weterani innych zawodów.
Wcześnie zacząć
Kiedy zaczyna się kampania lobbingowa? Czasem klienci zgłaszają się do lobbysty, kiedy ustawa wraca do sejmu z poprawkami z senatu. Łatwiej mają ci, którzy zaczęli znacznie wcześniej.
– Najlepiej zacząć działać na etapie projektu założeń do projektu ustawy – mówi „GP” poznański...
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: