Radykalizm podszyty konformizmem

Janusz Korwin-Mikke \ Źródło wyborczego sukcesu

Polaryzacja sceny politycznej, taka, z jaką mamy do czynienia obecnie w postaci walki PO i PiS, wywołuje u znacznej części ludzi chęć zejścia z głównej linii konfliktu. Ci, którzy boją się rzeczywistego starcia, ale którym ambicja i prawicowe poglądy nie pozwalają na całkowite wycofanie się z polityki, od lat wybierają ofertę Janusza Korwin-Mikkego. Pozwala im ona bowiem grać rolę bezkompromisowych bojowników walki o wolność i standardy cywilizacyjne, a jednocześnie schodzić z głównej linii konfliktu, jaki rozdziera III RP, i bezpiecznie uprawiać swoją bezkompromisowość na zapleczu Dobry, po wielu latach, wynik partii Janusza Korwin-Mikkego w ostatnich eurowyborach wzbudził ożywione zainteresowanie środowiskiem Kongresu Nowej Prawicy i jego politycznymi perspektywami. Piotr Gociek w „Do Rzeczy” (14 lipca br.) zauważa zwiększony przepływ młodego elektoratu w kierunku tej partii i – pijąc w stronę głównej siły opozycyjnej – pyta o jego przyczyny: „Zamiast pleść bzdury o
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze