Wyklęci z Wałbrzyskiej i niewłaściwy prokurator

Pracowali od ostatnich dni czerwca. Na warszawskim cmentarzu parafialnym przy ul. Wałbrzyskiej zespół specjalistów pod kierownictwem prof. Krzysztofa Szwagrzyka przeprowadzał prace archeologiczno-sondażowe. Naukowcy wspomagani byli przez liczne grono wolontariuszy

Warszawski Służew to miejsce znane ze wspomnień wielu więźniów komunistycznej bezpieki. Cmentarz przy ulicy Wałbrzyskiej w Warszawie, a właściwie jego fragment, był miejscem potajemnych pochówków ofiar reżimu stalinowskiego, którzy zginęli w warszawskich więzieniach i katowniach UB, NKWD i Informacji Wojskowej. Na terenie cmentarza najprawdopodobniej komuniści dokonali potajemnych pochówków ponad tysiąca swoich ofiar.

Specjaliści zespołu prof. Szwagrzyka, pełnomocnika prezesa IPN ds. poszukiwań nieznanych miejsc pochówków ofiar terroru komunistycznego, przebadali kilkaset metrów kwadratowych terenu, ujawniając szczątki 23 więźniów. Wydobyli szczątki czterech osób, zabezpieczyli je i przygotowali do badań porównawczych DNA. Pozostałych szczątków nie ruszono, ponieważ znajdują się pod współczesnymi grobami.

Prokuratorzy IPN zostali powiadomieni przez prof. Szwagrzyka o odkryciu szczątków w dniu ich odnalezienia, czyli 1 lipca. 2 lipca przybyli na miejsce odkrycia. Oglądali teren i szczątki. Dyskutowali z prof. Szwagrzykiem na temat wykonywanych prac, szczególnie o sposobie badania i przechowywania szczątków. Nic wówczas nie wskazywało, że któryś z prokuratorów IPN podważy graniczące z pewnością prawdopodobieństwo, iż odkryte szczątki są wynikiem działania komunistycznego terroru. Stało się jednak inaczej.

Po dziewięciu dniach, 10 lipca, na teren cmentarza w asyście policji wkroczyli prokuratorzy mokotowskiej Prokuratury Rejonowej, przejmując od zespołu prof. Szwagrzyka zabezpieczone szczątki czterech ofiar. W oficjalnym komunikacie IPN dyrektor Biura Prezesa IPN dr Krzysztof Persak twierdzi: „Po zapoznaniu się na miejscu przez prokuratorów IPN...
[pozostało do przeczytania 33% tekstu]
Dostęp do artykułów: