Pawlak obali rząd we wrześniu

Ceną za uratowanie ministra Sienkiewicza ma być połączenie dwóch spółek – Krajowej Spółki Cukrowej i osławionego ELEWARR-u. Połączone przedsiębiorstwo ma zostać „napchane” działaczami PSL, a następnie sprywatyzowane. Wówczas, nawet gdy PiS przejmie władzę, nie można będzie ludowców stamtąd wykurzyć – twierdzi nasz informator. Oficjalnie posłowie PSL zaprzeczają, ale jak się dowiedzieliśmy, do KSC trafiła właśnie współpracowniczka Marka Sawickiego. Utrzymanie koalicji będzie jednak tylko tymczasowe. Jak ustaliła „Gazeta Polska”, Waldemar Pawlak we wrześniu będzie chciał obalić rząd

11 lipca, przed głosowaniem nad wnioskiem o odwołanie ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza, koalicja przeszła ciężkie chwile. Waldemar Pawlak złożył wniosek o odłożenie głosowania w tej sprawie do 22 lipca. Tłumaczył, że nie może się ono odbywać „pod strachem ani szantażem”. – Wczoraj przeszukano pokój poselski, mieszkanie i biuro posła na sejm. Praktycznie oskarżono polityka przed ważnym głosowaniem. Nie postawiono żadnych zarzutów. Nie znaleziono nic, co było we wniosku prokuratury podane jako dowody – mówił, odnosząc się do przeszukania przez CBA mieszkania i biura szefa klubu PSL posła Jana Burego, które nastąpiło w przeddzień głosowania. I które wiele osób odebrało jako próbę nacisku na ludowców. 
Wniosek Pawlaka nie na wiele się jednak zdał. Głosowanie się odbyło, Sienkiewicz pozostał na stanowisku. Za odwołaniem szefa MSW głosowało 213 posłów, przeciw było 235, od głosu wstrzymał się tylko były szef PSL.
– Nie wiem, jakie jeszcze sprawy są prowadzone przeciwko posłowi Buremu. Skądinąd wiem, że jeden z przedsiębiorców napisał list do premiera i do szefa CBA, że niektórzy funkcjonariusze próbowali na nim wymusić takie oto zachowanie, że jak powie coś na posła Burego, to będzie miał złagodzone postępowanie – tłumaczył później Pawlak swoje wystąpienie na antenie TVP INFO.
Wojna wisi w powietrzu
Wystąpienie Pawlaka w...
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: