Jak odbudować Rzeczpospolitą

Uzyskaliśmy właśnie kolejne potwierdzenie, że z tego wyuczonego strachu część, duża część społeczeństwa „III RP” gotowa jest przyjąć każdą bzdurę, każde, najbardziej cyniczne kłamstwo, każdą wulgarność, a nawet zbrodnię

Kończy się tak zwana III Rzeczpospolita. Umarł i z honorami został pochowany jej ojciec chrzestny. Młodzi ludzie, pokolenie urodzonych już po 1989 roku, odrzuca tę ustrojową, medialną skorupę. Sklejają ją jeszcze medialni krawcy nowych szat premiera o rozbieganych oczkach i niespokojnych rączkach. Lecz się rozpada. Scalają znów – i rozpadają się sami. 
Co będzie dalej? Będzie dalej Polska, która nie jedną już taką marną skorupę, jak III RP, w swoich dziejach odrzuciła. 
Ideą polskiego istnienia historycznego jest wolność, jej formą jest Rzeczpospolita. Jedna i wieczna. Ta, która zaczyna się od dokonanego przez pierwszego polskiego pisarza (Wincentego Kadłubka) opisu wyboru pierwszego władcy przez wolnych Lechitów. Ta, która potem przypominana jest przez następujące w każdym niemal pokoleniu akty wspaniałej polskiej niezgody na zniewolenie: czy to narzucane od środka, przez kandydatów na rodzimych despotów, którzy próbowali uśpić Polaków, czy to przez obce imperia, które uznają tylko siłę, nie wolność. 
Nie dawajmy polskiej Rzeczpospolitej numerów. Nie porwiemy nowego pokolenia »projektem« (co za ohydnie nadużywane słowo) oznaczonym, choćby z najlepszymi intencjami, kolejną, techniczną cyfrą: IV Rzeczpospolita. Nie wrócimy do II RP. Tylko udział w jednej, wiecznej, odradzającej się wciąż Rzeczpospolitej, ciągle młodej, wciąż na nowo odkrywającej fascynującą przygodę wolności – tylko to może pozwolić odnaleźć Polskę po doświadczeniu »III RP«. Musimy odbudować Rzeczpospolitą – bez numerów: Rzeczpospolitą wolnych Polaków”.
Strażnicy bagna wypełniają je skutecznie
Napisałem ten tekst w pierwszych dniach czerwca. Tuż po pogrzebie Wojciecha Jaruzelskiego. Jarosław Marek Rymkiewicz zaproponował...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: